• Złota jesień – bransoletka

    To już ostatni z moich szklanych kaboszonów. Ten rudzielec jest wyjątkowo piękny, chociaż długo nie miałam na niego pomysłu. W pewnym momencie miał być naszyjnikiem. Bransoletka na prostej, mosiężnej bazie wydaje się być jednak jego przeznaczeniem.

  • Kobaltowa bransoletka z dichroic glass

    Unikatowa, piękna na co dzień i nie tylko. Jestem z niej bardzo zadowolona. Wręcz wpadam w samozachwyt. Proszę wybaczcie mi to :). Przez dłuższy czas nie zrobiłam nic co by mnie tak bardzo, twórczo cieszyło. Podobno największe dzieła powstają gdy artysta pogrążony jest w smutku i cierpieniu. U mnie działa to zupełnie odwrotnie. Żeby stworzyć coś ładnego muszą wypełniać mnie dobre emocje :).

  • Bransoletka wrap z sadolitem

    Zajrzałam na bloga i zorientowałam się, że to moje styczniowe odpoczywanie trochę się przedłuża. Zaznaczam, że odpoczywanie od blogowania, nie od przekuwania pomysłów w twory całkiem realne.

  • Turkusowy wrap – trochę lata zimą

    Zamiast pokazywać świąteczne kartki to ja dalej chwale się bransoletkami :). Mam nadzieję, że Was nie zanudzam. Każda jest inna. Różnią się kolorem i użytymi materiałami. Więc może nie jest tak źle z tym przynudzaniem. 

  • Zawijana bransoletka wrap z jadeitem i koralikami Fire Polish

    Bransoletka wrap – szaro-srebrna

    Kolejna bransoletka wrap, którą obiecałam zaprezentować. Tym razem dominujący kolor to szary ze srebrnymi akcentami. Długa. Zawijana aż cztery razy. Okrągłe koraliki to jadeit marmurkowy. Do tego srebrne Fire Polish i koraliki Tile. Można ją zobaczyć na Suwalszczyźnie, na nadgarstku mojej szkolnej koleżanki :-).

  • Bransoletka wrap w kolorze kobaltowym

    Bransoletka wrap – kobaltowa

    Dzisiaj kolejna bransoletka wrap, tym razem w kolorze kobaltowym. Jest owijana trzy razy wokół nadgarstka. Główne skrzypce gra tu jadeit, kuleczki o średnicy 6 mm. Dodatkową ozdobą jest tu maleńki chwościk. Ciekawa jestem czy zgadniecie jaki kolor będzie następny :-).