• Kolczyki z chwostem

    Kobaltowe kolczyki z chwostem

      Czarne kolczyki tak się spodobały, że rozpoczął się u mnie chwostowy bum. Druga młodość chwostów. Tym razem długie kolczyki w kolorze kobaltowym. Oczywiście nadal nie mam swoich, co prawda są prawie skończone, ale ten stan czasem potrafi trwać i trwać :).  

  • Kolczyki z chwostem czarne

    Kolczyki z chwostem czarne

      Chwosty są nieprzerwanie modne od kilku lat. I chociaż często używam ich jako dodatku do bransoletek, wciąż nie miałam czasu/okazji zrobić kolczyków z chwostami. Aż powstały te, czarne, intrygujące długie kolczyki. 

  • Szampańskie kolczyki haft koralikowy

    Szampańskie kolczyki na szampańską zabawę

    Zainteresowania w tak różnych dziedzinach jak papier i biżuteria mają ogromną zaletę. Praktycznie nie masz szans  znudzić się żadną z tych dziedzin. Jak tylko skończyłam pracochłonne kartki, których miałam już trochę dosyć, od razu zrobiłam miejsce na stole do pracy nad kolczykami.

  • Kolczyki z rivoli Swarovskiego w kolorze siam ruby

    Chciałam Wam pokazać zupełnie coś innego, ale jedyne dobre światło jakie wczoraj się zdarzyło (od kilku dni sypie/leje i totalnie brakuje słońca) było nie wystarczające dla dobrych zdjęć. Mój mały nikon do tego stopnia mnie wyprowadził z równowagi, że zaczęłam wertować instrukcję w poszukiwaniu rozwiązania problemu. Jednak dopóki nie pojawi się chociaż kilka promyków słońca zdjęć nie będzie. Sama doświetlam się żarówką ku uciesze firmy energetycznej. Dlatego też dzisiaj zaległa praca, w intensywnych kolorach. Proste kolczyki z rivoli Swarovskiego. Robią wrażenie i przyciągają wzrok. Mogę takie wnioski wysnuć na podstawie liczby komentarzy (pozytywnych) gdy je noszę. Tutaj możecie zobaczyć wersję bardziej stonowaną rivoli Swarovskiego w srebrze

  • Black Super Duo Balls – kolczyki

    Takie kulki z czarnych koralików super duo zamarzyły mi się już dawno. Jednak do realizacji musiałam dojrzeć. Wydawało się, że nic prostszego…, ale to tylko pozory. Jak już pierwsza kulka była gotowa, dumna i blada odłożyłam zrobienie drugiej na kilka dni, i to był błąd. Ponieważ ta druga, za nic nie chciała być podobna do tej pierwszej. Rozpisane rzędy, były zaszyfrowane do tego stopnia, że Enigma by poległa podczas deszyfrowania. Oczywiście, jestem przekonana, że nikt prócz mnie nie dostrzegłby tej małej różnicy. Perfekcjonizm bywa przekleństwem. Z drugą kulką walczyłam jakieś 3 tygodnie, oczywiście robiąc sobie przerwy, inaczej bym zwariowała ;). Aż, pewnego dnia, bez szczególnych znaków na niebie i ziemi,…