• Różowy chwost do torebki

    Kolejny, tym razem dość duży chwost. Typowo torebkowy. Może też posłużyć jako breloczek. Jego braciszka pokazywałam jakiś czas temu Chwost do torebki, a o tym różowym zapomniałam. Zgłaszam go na wyzwanie Chwosty na blogu Szuflada

  • Chwosty – obrodziły tego roku

    Lubię jak mi coś dynda przy torebce. A Wy? Co prawda czasem się gdzieś zaplącze, zamek przytnie jakiś element, ale i tak lubię. Czapeczki wyplotłam ściegiem peyote z koralików Toho. Główny element chwostów to jedwab sari.

  • Haftowane pisanki

    Nie wiem jak to możliwe, że nigdy nie pochwaliłam się moimi najładniejszymi pisankami. Mają już kilka lat, co roku je wyciągam i stawiam na honorowym miejscu. Bywa, że towarzyszą też święconce. A jakimś cudem na blogu się nie pojawiły.

  • Filcowe jajka na piku

    Mało na moim blogu Wielkanocnych akcentów. Mogę tylko przypuszczać, że to kryzys twórczy, pojawiający się co roku ;). Bez wątpienia związany z przesileniem wiosennym. W tym roku już tego nie nadrobię, ale chociaż trochę jajek pokażę :).

  • Biała choinka – schabby chic?

    Znowu, raczej bez specjalnego zamiaru wyszła mi choinka taka, jakby shabby chic, albo co najmniej bardzo blisko tego stylu. Jak pewnie zauważyłyście trochę w tym roku poniosło mnie z tymi choinkami. Dla uspokojenia, napiszę, że tylko jedna została u mnie. Reszta to albo cele charytatywne albo prezenty. Zdaje się, że lubię robić choinki :).

  • Biało-niebieskie choinki z sizalu

    Do tej choinki przymierzałam się już w zeszłym roku. Ale jakość zabrakło czasu, a może śmiałości ;). Głównym elementem ozdobnym są kulki z sizalu. Trzeba je sobie zrobić, co wiąże się ze sporym bałaganem i peelingiem dłoni. Skończone w ostatniej chwili. Zabrakło mi materiału i musiałam domówić. Jak to przed Świętami paczka szła i szła, już prawie zwątpiłam, że się uda. Dwie piękności. Większa jest zrobiona na styropianowym stożku o wysokości 40 cm, mniejsza 20 cm. Inne dodatki, które sama zrobiłam to papierowe kwiaty i szyszki malowane akrylem i obsypane brokatem. Same choinki robi się szybko, ale przygotowanie tego co się chce przykleić to już żmudna i raczej czasochłonna praca.…