• Kartka ślubna z motylami

    Ślubna kartka z motylami

    Gdy zostaje zaskoczona prośbą o kartkę ślubną na już. Na ogół się zgadzam, bo mam dobre serce :), a następnie stwierdzam, że przecież nie mam żadnych fajnych dodatków, ani odpowiedniego papieru… Właśnie wtedy powstają, moim zdaniem oczywiście, najciekawsze prace.

  • Ślubna kartka z pączkiem

    Uwielbiam kwiaty z foamiranu. Użyte w kartkach robią niesamowite wrażenie. Natomiast bukiety i wianki, czy inne ozdoby do domu, które potrafią wyczarować niektóre dziewczyny, to już wyższa szkoła jazdy.  Na mojej kartce z foamiranu jest jeden duży kwiat i pączek, z którego szczególnie jestem dumna :). Biały, jedwabny foamiran barwiłam tuszem w kredkach firmy Derwant. Znajdziecie tu również ramkę z masy, wykonaną przy użyciu foremki.

  • Ślubna elegancja – kartka ze złotem

    Elegancka, bardzo dopieszczona praca na którą składa się kartka i pudełeczko. Kartkę wykończyłam również w środku i z tyłu. Blasku dodają złote elementy: serduszko wycięte ze złotego papieru, tekturka pokolorowana metalicznym markerem i złote dodatki do bukietu. Różyczki oczywiście ręcznie robione przeze mnie, podobnie jak ramka. Zobaczcie sami.

  • Organizer na biurko

    Organizer na biurko z pudełek

    Od jakiegoś czasu miałam zamiar pomóc Juniorowi z uporządkowaniem drobiazgów, które moim zdaniem powinny być pod ręką. Jego zdaniem natomiast powinny być schowane w jednej z licznych szuflad, którymi dysponuje. Gdyby tylko na szufladzie się kończyło to ok., ale… ale w szufladach są pudełka, pudełeczka i puszeczki, w których ma posegregowane wszystkie skarby, co mocno utrudnia ich poszukiwanie gdy są potrzebne.

  • Naszyjnik z labradorytem. Haft koralikowy.

    Naszyjnik z labradorytem

    Ostatnio dokonałam próby ogarnięcia zgromadzonych przydasi. Mam ich całą masę, co sprawia, że od czasu do czasu powstaje w nich taki punkt przegięcia bałaganu, że muszę je uporządkować. Za każdym razem przy takich akcjach obiecuje sobie zrobić porządne pudełka do przechowywania. Zwykle jednak kończy się na tymczasowych pudełekach, ostatnio głównie po butach Juniora. Tymczasowych pudełek przybywa, czego nie można powiedzieć o czasie na zrobienie porządnej bazy do przechowywania. Jakoś łatwiej zrobić mi kolejną biżutkę, albo kartkę. No ale może kiedyś, gdy nastanie dzień, kiedy poczuję totalny brak natchnienia zajmę się kwestią przechowywania.