• Ryczka z szydełkowym pokrowcem

    Szydełkowy pokrowiec na ryczkę, zydel, stołeczek…

    Bardzo dawno nie publikowałam, żadnych prac szydełkowy. Fakt, że nie ma ich za wiele, ale coś i w tej dziedzinie się tworzy. Chociaż w domu pełno jest różnych podnóżków i plastikowych krzesełek dla Juniora. Stwierdziłam, że przydałoby się coś bardziej estetycznego, chociaż z pewnością mniej praktycznego dla małego człowieka. Coś co by stanęło w łazience i było jej ozdobą.

  • Poduszki z Hooked Zpagetti do ogrodu

    Dzisiaj post ogrodowy. W tym roku ławka doczekała się mięciutkich poduszek, chociaż  pogoda w górach zupełnie nie sprzyja wypoczynkowi w ogrodzie. Na dzień dzisiejszy ciepłych dni było łącznie 5 (!). Ostatnio mam wrażenie, że Góry Bystrzyckie odsunęły się w wyniku ruchu płyt kontynentalnych gdzieś w kierunku bieguna północnego. Kto to widział, by w czerwcu było w dzień 7 – 10 stopni. W każdym razie mam poduszki, na których może w tym roku uda się posiedzieć…, może… Powstały z włóczki Hooked Zpagetti. Środek to wypełnienie ze starych poduszek. Żeby nie przebijał biały kolor przez dziurki w poszewkach, wkład został obszyty zielonym, starym prześcieradłem. Tak więc poduszki mocno eko. Producent włóczki, też…

  • Torebka pasiatka na szydełku

    Robiąc porządki wiosenne natknęłam się na torebkę Agnieszki, do której miałam uszyć podszewkę. To pasiaste cudo czekało już od jesieni na jakieś działania z mojej strony. Kolejny raz ją obejrzałam, i kolejny raz stwierdziłam że to nie będzie prosta sprawa. Z pomocą przyszła Mama, jak zwykle w trudnych sprawach krawieckich. Akurat spędzała u nas weekend. Dokonała oględzin i również stwierdziła, że to nie będzie proste. Torebka ma, a w zasadzie nie ma jakiegoś konkretnego, ustalonego kształtu. Po dwóch podejściach jednak udało się. Szydełkowa pasiatka otrzymała śliczną podszewkę w kwiatki. Podszewka z odzysku, ze starej zasłony. 

  • Kolejna odsłona…

    Zima idzie. Na dworze szaro i za ciemno, żeby zrobić zdjęcia bez profesjonalnego sprzętu. Coś jednak się udało sfotografować, a więc i stworzyć :-). Dzisiaj trzy nowości, a w kolejce na skończenie czekają następne… dwie chustki i dwa sweterki, zazdrostka i koronka i … Czapka, beret … jak kto to woli. Zrobiłam i nie chodzę, bo mój Mąż powiedział… ech, może ktoś go przygarnie… beret oczywiście, bo Mąż już przygarnięty ;-). Zrobiony z dwóch motków Tobiane Cheval Blanc szydełkiem nr. 4. Tu na głowie mojej córci, bo Lola niestety głowy nie posiada ;-). To bardzo sympatyczna włóczka za sprawą dodatku alpaki, która ma sympatyczne włoski i przez to kolor nie…

  • Po długiej przerwie… poncho dla dziewczynki

    Przerwa była co prawda długa, ale nie bezowocna. Poniżej dwa projekty, które udało mi się nie tylko zacząć, ale i zakończyć (lub prawie zakończyć 😉 pomimo powrotu do pracy zawodowej. Poza tym mam mnóstwo nowych pomysłów… tylko z czasem kiepsko, dlatego dość wolno następuje wprowadzanie ich w życie. Najpierw poncho… Lola jest trochę za duża… to oczywiście poncho dla mojej córci. Piękny róż prawda? 😉 To ten różowy wiek trwa u nas w najlepsze. Starałam się, żeby nie zabijało swoją różowością i żeby Księżniczka była zadowolona. Chyba się udało, bo nawet w nim spała :-). Poncho wykonane jest z trzech kolorów włóczki Tobiane Cheval Blanc. Jest to dość tania alternatywa…

  • Wiosna czyli chustki z resztek

    Czasem wymieniamy się z Siostrą włóczkami, na które nie mamy pomysłu. I w ten właśnie sposób trafiła do mnie resztka pięknej wielokolorowej wełny. Efekt: dwie chustki – wiosenne apaszki. Pierwsza to oczywiście ukochany węzeł Salomona, który jest idealny do takiej właśnie kolorowej cienkiej wełny. Druga chustka to bardzo prosty wzór ze starej książki z wzorami na chustki szydełkowe, składający się wyłacznie z łańcuszków i półsłupków. Wyszła pięknie :-). Chustka jest robiona od środka długiego boku i w każdym rzędzie powiększa się o kolejne łuki. Obie apaszki są bardzo delikatne i mięciutkie i mają bardzo oryginalne kolorki. W sam raz dla miłośniczek turkusów, brązów i żółci :-).