• Kosmiczne stworki – kartka dla chłopca

    Znacie „teorie” o tym, że dzieci to mali kosmici, którzy próbują skolonizować ziemię ;). Otóż w nawiązaniu do niej powstała ta urodzinowa karteczka dla mojego ukochanego siostrzeńca.

  • I Komunia Święta – kartka ze złotymi detalami

    Znowu złoto. Tym razem w kartce z okazji I Komunii Świętej. Pojawiło się znienacka. Najpierw trochę mazania po ramce, potem po drugiej, następnie trochę złota na winogronach, kilka złotych kropeczek i złote dodatki w bukiecie. Zapomniałabym o złotym wosku na elementach z masy. Na zdjęciu nie widać, ale są. Taki to niestety problem ze złotem na zdjęciach. Jest, ale go nie widać ;).

  • Jeleń – męska kartka na urodziny

    Męskie kartki bywają wyzwaniem. Ta jednak nie sprawiła mi większego problemu. Temat był z góry określony, bo czyż jeleń nie jest dobrym motywem na kartkę urodzinową dla leśnika? Z zewnątrz prosta, minimalistyczna. W zasadzie wzrok przyciąga, nie tyle jeleń, co grafika na użytych papierach.

  • Ślubna kartka z pączkiem

    Uwielbiam kwiaty z foamiranu. Użyte w kartkach robią niesamowite wrażenie. Natomiast bukiety i wianki, czy inne ozdoby do domu, które potrafią wyczarować niektóre dziewczyny, to już wyższa szkoła jazdy.  Na mojej kartce z foamiranu jest jeden duży kwiat i pączek, z którego szczególnie jestem dumna :). Biały, jedwabny foamiran barwiłam tuszem w kredkach firmy Derwant. Znajdziecie tu również ramkę z masy, wykonaną przy użyciu foremki.

  • Ślubna elegancja – kartka ze złotem

    Elegancka, bardzo dopieszczona praca na którą składa się kartka i pudełeczko. Kartkę wykończyłam również w środku i z tyłu. Blasku dodają złote elementy: serduszko wycięte ze złotego papieru, tekturka pokolorowana metalicznym markerem i złote dodatki do bukietu. Różyczki oczywiście ręcznie robione przeze mnie, podobnie jak ramka. Zobaczcie sami.

  • Haftowane pisanki

    Nie wiem jak to możliwe, że nigdy nie pochwaliłam się moimi najładniejszymi pisankami. Mają już kilka lat, co roku je wyciągam i stawiam na honorowym miejscu. Bywa, że towarzyszą też święconce. A jakimś cudem na blogu się nie pojawiły.