• Świąteczny dzwonek

    To kolejny grudzień, gdy prawie nie zaglądam na bloga. Przyczyna to chorujący Junior, z jednym dniem przerwy przez trzy tygodnie. Chory, mały facet jest bardzo absorbujący. Z nadmiaru wolnego czasu (czytaj nudy) wykonaliśmy razem ozdoby choinkowe. Teoretycznie, wykonanie jest proste, wymaga jednak posiadania kilku rzeczy.  Potrzebne będą:masa firmo schnąca na powietrzuforemki do ciastekstemplepatyczek do szaszłykówrurka do napojówwstążka lub sznurek Na gładkiej powierzchni np. silikonowa stolnica wałkujemy fimo na grubość ok. 0,5 – 0,4 mm. Żeby firmo się nie kleiło do podłoża można użyć mąki, odrobinę. Następnie wycinamy kształty foremkami. Jeżeli jesteście posiadaczami stempli, zwłaszcza z motywami świątecznymi, po wycięciu kształtów można szaleć dalej. Efektownie wyglądają również małe dziurki wykonana patyczkiem…

  • Świąteczna kartka z dziweczynką Gorjuss

    Patrzyłam, oglądałam … i tak w końcu musiałam kupić stempel Santoro z dziewczynką Gorjuss. Holly w sukience w ostrokrzewy zagościła na świątecznej kartce. Do pokolorowania użyłam jak zwykle kredek akwarelowych. Z efektu jestem zadowolona, ale oczywiście będę dążyć do doskonałości. Zwłaszcza, że mam kilka tych panienek :).

  • Kartki bożonarodzeniowe z Mikołajami

    Przed Świętami zawsze jest zamieszanie, ale w tym roku kumulacja różnych zdarzeń przeszła samą siebie. Junior jest chory, od ponad tygodnia. Gdyby to był katar to luz, przynajmniej wiadomo, mniej więcej, z czym się walczy. Ale tajemnicza wysypka połączona z wymiotami i gorączką to już zagadka. W sumie te objawy to nic w porównaniu z totalnym rozbiciem emocjonalnym. Jeden mały facet z potężną huśtawką nastrojów powoduje w domu kataklizm. Siedzimy zamknięci w domu. Nikt nas nie odwiedza, bo może to zaraźliwe, a sami mamy lekarski przykaz nie szwędać się po okolicy, bo przecież nie wiadomo co to jest, to po co złapać jeszcze coś innego. Staramy się przetrwać. Dzisiaj, gdy…

  • Bombka z koralików Toho

    Skończyłam projekt, zyskując miano „nienormalnej” po okazaniu go mojemu Mężowi. I jak teraz patrzę na to cudo to chyba faktycznie, trzeba być szalonym ;-), żeby stworzyć coś takiego. Mam przyjemność zaprezentować bombkę wykonaną z koralików Toho ściegiem peyote, właściwie freeform peyote. Wewnątrz jest kula styropianowa o średnicy ok. 6 cm. Do jej wykonania potrzebowałam dwie paczki miksu biało-złotego koralików Toho, każdy to ok. 20 gram. Nie zużyłam wszystkich, ale jedna paczka zawierała zbyt mało niektórych koralików. W planie miałam jeszcze zieloną i czerwoną bombkę, nawet pomalowałam już styropianowe kule, ale na te Święta nie zdążę ich już zrobić.  To jest jedna z takich prac do której nie da się zrobić…

  • Świąteczne maleństwo – kartka bożonarodzeniowa

    Dzisiaj pochwalę się nietypową kartką, jak na mnie. Zwykle używam kwadratowej bazy, ostatnio wręcz nałogowo. Tym razem zainspirowana pracami Hogaty, postanowiłam zrobić bazę wykorzystując okrągły wykrojnik. Myślę, że jak na pierwszą tego typu kartkę jest nieźle. Aczkolwiek to prawdziwe maleństwo w porównaniu do tradycyjnych kartek. Mało się na niej mieści na wierzchu jak i w środku, a przez to moje zaplecze techniczne nie pozwala na szaleństwa. Wszystko jest za duże, żeby wyciąć, przykleić…, a może po prostu muszę poćwiczyć :-). Do jej wykonaniu również użyłam papierów z Galerii Papieru i papieru brokatowego.

  • Świąteczna kartka w czerwieni

    Dzisiaj kartka z dużą ilością czerwonego z wianuszkiem, cieplutka, zwłaszcza że u mnie za oknem już biało. Ciekawe czy śnieg zagościł tylko tymczasowo czy zostanie już do wiosny… Zdjęcie nie jest najlepsze, ale w te ponure dni trudno o dobre światło, jak pisała Agnieszka, a moje umiejętności w operowaniu Gimpem są jeszcze słabe, chociaż z każdym zdjęciem lepsze .