• Haftowane pisanki

    Nie wiem jak to możliwe, że nigdy nie pochwaliłam się moimi najładniejszymi pisankami. Mają już kilka lat, co roku je wyciągam i stawiam na honorowym miejscu. Bywa, że towarzyszą też święconce. A jakimś cudem na blogu się nie pojawiły.

  • Filcowe jajka na piku

    Mało na moim blogu Wielkanocnych akcentów. Mogę tylko przypuszczać, że to kryzys twórczy, pojawiający się co roku ;). Bez wątpienia związany z przesileniem wiosennym. W tym roku już tego nie nadrobię, ale chociaż trochę jajek pokażę :).

  • Wielkanocna kartka z zajączkiem. Ręczni robiona.

    Wielkanocny zajączek – kartka

    Ostatni zajączek w tym sezonie :). Tym razem w oprawie zielono-fioletowej. Lekko przydymiony i niewyraźny. Jakoś ostatnio warunki do zdjęć są kiepskie. Muszę coś z tym zrobić, gdyż strasznie mnie to irytuje.

  • Wielkanocna kartka z zajączkami.

    Wielkanocna kartka z zajączkami

    Kolejna kartka ze stemplami Art Impressions. Zajączki są po prostu śliczne. Te stempelki kolorowałam kredkami akwarelowymi. Do tegorocznych kartek udało mi się wykorzystać całą masę ścinków. Miks różnych kolekcji jest tu ogromny, łącznie z papierami typowo bożonarodzeniowymi :). 

  • Wielkanocny shaker box.

    Wielkanoc z jajem – shaker box

    Miałam nie robić kartek w tym roku. Ale… kupiłam śliczne stemple Art Impressions i jakoś, zupełnie przypadkiem powstało kilka kartek. Dzisiaj prezentuję kartkę z shakar box, w kształcie jajka. Stemple kolorowałam kredkami z tuszem Inktense.

  • Więcej papierowych pisanek

    Wyjątkowo celebrowałam ich powstawanie. Praktycznie jedna kartko-pisanka powstawała w jeden wieczór. Zupełnie bez pośpiechu. Po prostu założyłam, że w tym roku nie wszyscy dostaną swoją kartkę. Pewnie mi wybaczą, gdyż zwykle nadrabiam to na Boże Narodzenie. Tak więc ta limitowana seria zielono-niebieskich pisanek wyrusza w drogę, jak tylko zdobędę koperty, bo nie wiedzieć czemu się skończyły, zresztą tak jak kawa dzisiaj, co jest niedopuszczalnym zaniedbaniem. Najbliższy sklep z tą właśnie kawą jest na końcu drogi, która liczy sobie jakieś 18 km. Więc nikt, tak sam z siebie, dobrowolnie nie wyskoczy na drobne zakupy.  Podpórka jest zrobiona z birmaty. Przed oklejeniem warto ją delikatnie naciąć w miejscu zgięcia.